Pomogą, ale w jakim zakresie?
Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej w Mroczy radny Kamil Książek zaapelował o udzielenie pomocy mieszkańcowi Krukówka, który utracił w pożarze chlewnię wraz z prawie całym inwentarzem żywym. Apel Książka spotkał się z aprobatą pozostałych członków rady. O wsparcie dla poszkodowanego wystąpili również: sołtys Krukówka Klemens Duda oraz sołtys Matyldzina Marek Maciejewski.
- Chciałbym zaapelować o pomoc dla naszego mieszkańca, którego spotkała tragedia – dla pana Pochecia, abyśmy my jako rada, a także mieszkańcy, sołtysi, w jakiś sposób zorganizowali się i pomogli mu, bo człowiek stracił budynek o sporej powierzchni. Tam było jakieś 100 sztuk trzody chlewnej, więc stracił naprawdę dużo – zaapelował Książek. Według radnego pomoc powinna polegać zarówno na udzieleniu wsparcia finansowego, jak i na zaoferowaniu prac porządkowych. Książek zaproponował, by Zakład Gospodarki Komunalnej w Mroczy pomógł przy rozbiórce budynku. Zdaniem pełniącego obowiązki burmistrza miasta i gminy Mrocza Bolesława Grygorewicza, sprawa nie jest prosta, ponieważ ZGK nie jest już zakładem budżetowym, a spółką. Jednakże przyznał, że trzeba by pomyśleć nad znalezieniem odpowiedniego rozwiązania w tej kwestii.
- Rozmawialiśmy już z panem Pocheciem. Byliśmy zresztą także po całym zdarzeniu. Ja mogę zadeklarować tyle, że udzielimy pomocy dotyczącej podatku rolnego. Z tego, co mówił poszkodowany, budynki miał ubezpieczone, inwentarz – niestety nie. To tyle – powiedział Grygorewicz. - Trzeba pomyśleć, jak zorganizować pomoc przy usuwaniu pogorzeliska. Moje stanowisko jest takie, że mamy udzielić jak najdalej idącej pomocy. Jeżeli prawnie jest to możliwe, to człowiekowi trzeba pomóc, bo jest to nieszczęście, które może dotknąć każdego z nas. To, na co pozwala nam prawo, będziemy starali się w miarę możliwości zrealizować – dodał.
Podczas sesji temat pomocy państwu Pocheciom, którzy utracili w pożarze niemal całą hodowlę trzody chlewnej (uratowało się prawdopodobnie tylko 5 sztuk trzody chlewnej), wywołał bardzo żywe reakcje. O wsparcie dla poszkodowanych wystąpili także: sołtys Krukówka oraz Matyldzina.
- Przy usuwaniu pogorzeliska, czy my, jako wieś, będziemy mogli usuwać te belki itd., czy będzie nam wolno? - zapytał Duda. - Jaka będzie dalsza procedura? W tej chwili prokurator musi wykluczyć udział osób trzecich, potem zezwoli tam wejść. Następnie powinien to obejrzeć powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, który z pewnością wyda nakaz rozbiórki, uporządkowania tego. Bez względu na to, czy jest to budynek, czy część budynku, to, co z tego zostało, jest własnością pana Pochecia. To on będzie decydował o tym, co z tym zrobić. Mimo że jest to rzecz w takim stanie, nadal święte prawo własności obowiązuje. Tak, jak mówiłem, porozmawiamy z tym panem i zobaczymy, co można zrobić – odpowiedział Grygorewicz.
Zdaniem Maciejewskiego dotychczasowe rozmowy na temat pomocy poszkodowanej rodzinie nie przyniosą efektów i potrzebne będzie w tej kwestii podjęcie bardziej zdecydowanych kroków. - Tak, jak tutaj rozmawiamy, to myślę, że z tej pomocy dużo nie wyjdzie. Moja propozycja jest taka, żeby wszyscy sołtysi obeszli mieszkańców swoich sołectw, wyjaśnili, o co chodzi i pozbierali pieniądze. Z tego, co wiem, to tej rodzinie uratował się dom, jednak dużo tam potrzeba, żeby na tę chwilę rodzina zamieszkała tam normalnie. Ci ludzie naprawdę potrzebują pomocy finansowej. Ja deklaruję, że mieszkańców mojego sołectwa obejdę i uzbierane pieniądze przeznaczę razem z sołtysem Krukówka panu Pocheciowi. Trzeba tym ludziom pomóc, bo taka tragedia może spotkać każdego – powiedział Maciejewski. Nie wszyscy z zebranych w sali byli przychylni temu, żeby zbierać pieniądze w każdym z sołectw. Mimo to Maciejewski nie odpuścił. Jak poinformowała poszkodowana pani Pocheć, pierwsze pieniądze zebrane od sołtysów trafiły już do rodziny w niedzielę, 5 lutego.
W kwestii darowizn dla poszkodowanych, przewodniczący RM w Mroczy Romuald Rosiński zauważył, że zwyczajowo w takich przypadkach uruchamia się konto, na które należy dokonywać wpłat. Jak się okazało, gmina ma takie konto, przy którym możliwe jest utworzenie subkonta, gdzie wpłacane mogą być pieniądze z przeznaczeniem dla rodziny z Krukówka. - Gmina ma tzw. konto depozytowe, przy którym można utworzyć subkonto z przeznaczeniem na konkretny cel. Nie widzę przeszkód, żeby takie konto utworzyć – poinformowała skarbniczka miasta i gminy Mrocza Bożena Brzezińska. Nadmieńmy, że takie konto zostało już uruchomione. Wpłat można dokonywać na rachunek: BS Koronowo o/ Mrocza nr: 19 8144 0005 2004 0040 0114 0006 z dopiskiem „Darowizna dla Państwa Pocheć”. Na czym zasadniczo ma natomiast polegać pomoc ze strony gminy? – prawdopodobnie przekonamy się już niebawem.




