PostHeaderIcon Na nauczycieli wywierano presję?

W środę, 15 lutego, podczas sesji nakielskiej Rady Powiatu po raz kolejny przywołano temat likwidacji Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Władysława Łokietka w Lubaszczu. W części dotyczącej zgłaszania wolnych wniosków i oświadczeń swój zdecydowany sprzeciw wobec takiej decyzji Zarządu Powiatu w Nakle wyrazili przedstawiciele rodziców uczniów, a także grona pedagogicznego tej szkoły. Szczególnie jedno z wystąpień, w którym ujawniono rzekome próby szantażu nauczycieli ZSP w Lubaszczu, wzbudziło kontrowersje wśród radnych. Do kwestii tej jednak nikt z przedstawicieli samorządu powiatowego się nie odniósł.

Przypomnijmy, że podczas styczniowej sesji nakielskiej RP radni podjęli szereg uchwał w sprawie zamiaru likwidacji niektórych szkół w powiecie nakielskim, w tym całego ZSP im. Władysława Łokietka w Lubaszczu. Decyzja ta spotkała się z różnymi reakcjami. Za pozostawieniem placówki byli radni opozycji w radzie powiatowej z: PSL-u, PiS-u i POPN-u. Radni koalicji rządzącej w tej radzie z PO i SLD podtrzymywali stanowisko w sprawie likwidacji szkoły. Ostatecznie, mimo wielu głosów sprzeciwu, uchwały zostały podjęte. Za likwidacją szkoły w Lubaszczu głosowało 12 radnych, a przeciw takiemu rozwiązaniu było 8 radnych. Nie głosował starosta nakielski Tadeusz Sobol, który był nieobecny podczas obrad.

Podczas ubiegłotygodniowej sesji nakielskiej RP temat likwidacji ZSP w Lubaszczu powrócił. W części dotyczącej zgłaszania wolnych wniosków i oświadczeń jako pierwsza, w imieniu rodziców uczniów, wypowiedziała się Jadwiga Mazur. - My, rodzice uczniów ZSP w Lubaszczu wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec likwidacji szkoły. Projekt uważamy za krzywdzący i stanowczo niezrozumiały. Nie mamy nic przeciwko oszczędzaniu. Widzimy jednak, że argumenty organu prowadzącego sprowadzają się do tego, że traktuje edukację naszych dzieci tak samo, jak budowę drogi powiatowej czy mariny – powiedziała Mazur. - Nasz sprzeciw wynika z braku konsultacji z rodzicami, młodzieżą i nauczycielami. Nasze dzieci będą narażone na trudności z dojazdem do szkoły w Samostrzelu i wydłużenie czasu tego dojazdu. My, rodzice, natomiast będziemy ponosić wyższe koszty dowozu dzieci – dodała.

Krystyna Kelm, która zabrała głos w imieniu Rady Rodziców ZSP w Lubaszczu zwróciła zaś uwagę na problem trudności w przystosowaniu się uczniów klas integracyjnych do nowych warunków szkoły, do której będą musieli się oni przenieść po zlikwidowaniu ZSP w Lubaszczu. - Nie widzimy kontynuacji nauki przez nasze dzieci w innej szkole. Adaptacja uczniów w ZSP w Lubaszczu była trudna, jednak obecnie uczniowie ci czują się bezpiecznie w tej szkole. Mają w niej zapewnioną fachową opiekę. Zmiana środowiska szkolnego jest nie do przyjęcia. Z rozmów rodziców z dziećmi wynika, że w takim układzie niektórzy uczniowie przerwą naukę – stwierdziła Kelm.

Najwięcej kontrowersji wśród radnych wzbudziło jednak wystąpienie nauczycielki religii w ZSP w Lubaszczu Iwony Sołdan, która podkreśliła, że nauczyciele tej placówki poddani byli próbom szantażu. Ze słów Sołdan wynikało, że nauczyciele ZSP w Lubaszczu mieli zachować posady, jeśli będą namawiać swoich uczniów do przeniesienia się do Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Samostrzelu. - Próbowano nas zaszantażować, że jeśli będziemy namawiać naszych uczniów do tego, aby przenieśli się do Samostrzela, to zachowamy posady. Kto nam, nauczycielom, zagwarantuje, że tak będzie? W Samostrzelu i tak nie będzie pełnych klas, bo nasi uczniowie w większości nie chcą tam iść – wyjaśniła Sołdan. - Uczniowie to nie są rzeczy, które się przenosi, to są ludzie – dodała. Jak się okazało, takie wystąpienie wzbudziło zdziwienie radnych. Nikt z przedstawicieli samorządu powiatowego nie odniósł się jednak w żaden sposób do tej wypowiedzi.

Po raz kolejny swoje stanowisko w tej sprawie przedstawiła także dyrektorka szkoły  w Lubaszczu Dalila Szarszewska, która obszernie na temat likwidacji placówki wypowiedziała się podczas styczniowej sesji RP w Nakle. Radny Krzysztof Mikietyński podczas sesji pytał, czy przed marcowymi obradami rady powiatu odbędą się rozmowy z rodzicami i uczniami, aby wytłumaczyć decyzję organu prowadzącego szkołę. Jak zapewnił starosta nakielski Tadeusz Sobol, takie rozmowy będą zarówno z dyrekcją, jak i z rodzicami uczniów.

Nadmieńmy, że podczas posiedzenia Zarządu Powiatu w Nakle, które odbyło się 30 stycznia, zarząd skierował już pod marcowe obrady nakielskiej RP projekty uchwał tym razem w sprawie likwidacji m.in. ZSP im. Władysława Łokietka w Lubaszczu. Protesty rodziców, pedagogów i dyrekcji prawdopodobnie mogą nie poskutkować.

 

 

Za pozostawieniem szkoły murem stoją rodzice uczniów uczęszczających do szkoły w Lubaszczu:

- Zebraliśmy już ponad 1000 podpisów. Likwidację szkoły należy bardziej traktować w kategoriach rozgrywek politycznych. Nie zgadzamy się z argumentami przedkładanymi przez starostwo. Wielu uczniów utrzymuje, że nie będzie kontynuowało nauki w szkole w Samostrzelu. Samorząd powiatowy straci dużo pieniędzy – poinformował nas Zbigniew Bilicki z Paterka, przewodniczący Rady Rodziców przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Władysława Łokietka w Lubaszczu.

- Moja córka dopiero zaczęła naukę w szkole w Lubaszczu. Teraz chce się wysłać uczniów na drugi koniec powiatu. Brak sali gimnastycznej nie jest argumentem. Szkoła dysponuje dobrym wyposażeniem dydaktycznym. Jako rodzic jestem zadowolony ze szkoły w Lubaszczu. Argumenty przedkładane przez starostwo są śmieszne. Mam dylemat, gdzie wysłać córkę po likwidacji szkoły. Jeśli wyślę ją do Bydgoszczy, to będę musiał kupić jej dwa bilety miesięczne, a nawet trzy. Jeden do Bydgoszczy, drugi do Nakła, gdzie ma praktyki i trzeci na komunikację miejską – stwierdził Sławomir Draheim ze Strzelewa (gm. Sicienko).

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
 
Komentarze (26)
Nie, nie, nie "Nie" to "nie" Mówię "nie" gdy myślę "nie" Czemu więc czytasz "nie" Jakby "nie" było "tak"
1środa, 22 lutego 2012 20:20
ja :):):)
Nie dobijaj się
Nie otworzę ci
Nie wyglądam dziś przesadnie ładnie
Późno przyszedł sen
Przyszedł i był zły
Nie mam siły na zabawę w przyjaźń

Nie, nie, nie
"Nie" to "nie"
Mówię "nie" gdy myślę "nie"
Czemu więc czytasz "nie"
Jakby "nie" było "tak"

Nie dobijaj się
Nie otworzę ci
Całe ciało mam obolałe
Późno przyszedł sen
Przyszedł i był zły
Nie mam siły na zabawę w miłość

Nie, nie, nie
"Nie" to "nie"
Mówię "nie" gdy myślę "nie"
Czemu więc czytasz "nie"
Jakby "nie" było "tak"

Nie, nie, nie
"Nie" to "nie"
Mówię "nie" gdy myślę "nie"
Czemu więc czytasz "nie"
Jakby "nie" było "tak"
co to za wypowiedź ?????
piątek, 24 lutego 2012 19:37
Zyta
czy to jest kącik literacki ?
Jak nie masz zdania do konkretnego artykułu
to się przestań lansować
tak
2czwartek, 23 lutego 2012 08:12
tak
szantażowana, krzykliwa, nadmiernie głośna i hałaśliwa katechetka na pewno nie będzie miała problemu z znalezieniem nowej pracy,ponieważ obecnie pracuje także w gimn. nr. 4, takiej konfortowej sytuacji na pewno nie mają pozostali pracownicy.
szkoła
3czwartek, 23 lutego 2012 12:26
nauczyciel
I tak nauczyciele przegrają, już z góry jest przesądzone.
Zadyma katechetki
4czwartek, 23 lutego 2012 14:28
etyk
Katechetka z Lubaszcza ma się bardzo dobrze jeśli pracuje w dwóch szkołach. Co mają powiedzieć młodzi szukający pracy. Niech szybko straci pracę, bo młodzi czekają. Ona ma pracę w gimnazjum w Nakle. Czego jeszcze narzeka. Kobieta ma czelność zabierać głos publicznie i innych pouczać. Żaden dyrektor takiej nauczycielki - katechetki nie przyjmie do pracy. Tylko problem.
SP 2 "Katolik"
5czwartek, 23 lutego 2012 14:35
rodzic
Szemrane wieści niosą, że w dwójce nakielskiej ma powstać szkoła katolicka. Czy ktoś o tym coś wie. Chyba jest to tylko plotka.
rodzic
6czwartek, 23 lutego 2012 15:26
abcd
Jeśli mi wiadomo, to w Lubaszczu ma powstać jakaś placówka sławnego księdza "Rydzyka".
forum
7czwartek, 23 lutego 2012 17:02
x
Nie wiem czy cała piątka powyższych forumowiczów już taka jest, czy po prostu tak piszą powyższe lekko st...... komentarze, żeby .............
Ech, co za ..............
Nauczyciele wywierali presję?
8czwartek, 23 lutego 2012 22:24
yeti
Z artykułu Nakielskiego Czasu wynika jasno, że to nauczyciele z Lubaszcza wywierali presję. Pani redaktor Joanna Daruszewska co Pani napisała? Przecież nauczyciele przynieśli transparent z poważnym błędem.
Bezrobotni po zawodówkach
9czwartek, 23 lutego 2012 22:30
tom
Zbawieniem dla Lubaszcza będzie przeniesienie uczniów do Samostrzela, bo tam powstaną warunki do dalszego kształcenia. W innym przypadku będzie produkować się bezrobotnych. Po zawodówce mamy ich w powiecie ponad 30%.
bezrobotny po zawodówce
sobota, 25 lutego 2012 11:09
www
Tom posługujesz się danymi statystycznymi, stwierdzasz że po zawodówce na rynku pracy jest 30 % naszych absolwentów. Jest to mały procent, skoro ty po szkole średniej (liceum ogólnokształcącym lub profilowanym bez matury )lub po studiach jesteś w grupie 70 % bezrobotnych. A na marginesie absolwenci tej szkoły dobrze sobie radzą na rynku pracy, są poszukiwanymi fachowcami(na pewno u niejednego z nich naprawiasz samochód).
do zamkniecia
10piątek, 24 lutego 2012 12:51
gośc
Nie od dziś wiadomo ze uczniowie tej placówki to w większości osoby które nie podostawały się do innych szkół lub zdecydowały się tam uczyć tylko ze wzg na lajtowe warunki nauczania ..\
Przecież ktoś kiedyś na jakieś podstawie musiał stwierdzić ze to szkoła seksu i biznesu...
No cóż przykre ale prawdziwe :/
Populiści
11piątek, 24 lutego 2012 19:23
git
Radni opozycji w radzie powiatowej z: PSL-u, PiS-u i POPN-u zachowali się jak przystało na populistów. Nie, bo nie. Nie przedłożyli żadnych rozwiązań za wyjątkiem Miłowskiego, który zaproponował śmieszną i nie do przyjęcia dwuzmianowość w szkołach powiatowych. Nie można wzorować się na paterowskiej szkole.
Warszawa: Otwarte zebranie przeciw likwidacji szkół i innym cięciom budżetowym
12niedziela, 26 lutego 2012 01:01
Mobilizacja społeczna w kwestii likwidacji szkół .
W dniu 18 lutego, mieszkańcy dzielnicy Praga-Północ i Praga-Południe, oraz inni zainteresowani działacze społeczni spotkali się, by przedyskutować pomysły na mobilizację społeczną w kwestii likwidacji szkół. Rząd planuje zlikwidować około 800 szkół w całej Polsce. W Warszawie najpierw ogłoszono plany likwidacji 18 szkół, ale ponieważ te kroki spotkały się z tak małym oporem, władze rozszerzają plany i w sumie likwidacji może ulec około 30-40 szkół. Uczestnicy dyskusji zastanawiali się, co można zrobić, by przeciwdziałać antyspołecznym krokom podejmowanym przez władze.

Obecni na sali rodzice i dziadkowie wyrazili obawy dotyczące przyszłej dostępności edukacji publicznej i jej jakości. Mówiono o konieczności dalszego przemieszczania się do szkół (co jest zwłaszcza problemem na terenach wiejskich). Zastanawiano się też, co stanie się z nieruchomościami należącymi do zamykanych szkół, gdyż powszechną praktyką jest sprzedawanie państwowych aktywów za ułamek ich wartości (przytoczono na to wiele przykładów). Rodzice również narzekali, że nie buduje się dość nowych szkół publicznych, a nie wszystkich stać na prywatną edukację dla swoich dzieci. Zebrani byli zgodni co do tego, że społeczeństwo coraz bardziej jest podzielone na klasy posiadających i nieposiadających i że polityka państwa dotycząca szkół publicznych jedynie zwiększy jaskrawość tych podziałów.

Mówiono też o sytuacji nauczycieli, którzy sami znajdują się w coraz trudniejszej sytuacji. Na przykład, część ich wynagrodzenia jest teraz wypłacana w postaci premii uznaniowej której wartość została znacznie obniżona, co oznacza że nauczyciele mogą tracić nawet ok. 5 tys. zł brutto rocznie.

Brak jasnych kryteriów powoduje, że wprowadzony „system motywacyjny” w rzeczywistości oznacza obniżkę pensji pracowników sektora publicznego. Nauczyciele zastanawiają się jakie będą efekty likwidacji szkół, których konsekwencją może być łączenie klas i brak zatrudnienia dla nauczycieli. Nauczyciele nie mają żadnych gwarancji zatrudnienia i jeśli otrzymają ofertę zatrudnienia w odległej szkole i jej nie przyjmą mogą stracić pracę i prawo do odprawy.

Obecni wyrazili zniecierpliwienie, że społeczeństwo zbyt wolno reaguje na tego typu problemy, choć nie da się powiedzieć, że tak jest w każdym przypadku. Wymieniono choćby przypadek Liceum im. Chrobrego na Pradze-Północ, gdzie skuteczna interwencja rodziców i działaczy społecznych doprowadziła do tego, że liceum nie jest na razie likwidowane, mimo że było na liście przeznaczonych do likwidacji. Rozmawiano o sposobach dotarcia do szerszych grup społecznych, tak w Warszawie, jak w innych miastach i stworzenia bardziej znaczącej siły społecznej.

Aktywiści ze Związku Syndykalistów Polski, Komitetu Obrony Lokatorów i Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów podkreślali, że niezbędne jest, by ludzie, którzy padają ofiarą antyspołecznej polityki rządu w różnych dziedzinach, a zwłaszcza cięć socjalnych w sektorze budżetowym, wspierali nawzajem swoją walkę. Zwrócono uwagę, że problemem jest indywidualne podejście do niektórych problemów społecznych. Ludzie mają tendencję do zajmowania się tylko swoimi osobistymi problemami, a nie zajmują się nimi w szerszym kontekście społecznym. Wyrażono nadzieję, że jeśli uda się stworzyć powiązanie pomiędzy różnymi problemami społecznymi, zwiększy to siłę każdego z tych ruchów, które jak dotąd działają oddzielnie. Wspomniano o demonstracji Dnia Gniewu planowanej na 31 marca, gdzie wszyscy będą mieli okazję wyrazić swój protest przeciw antyspołecznej polityce władz.

Sporządzono plan w celu nawiązania dalszych kontaktów z rodzicami, nauczycielami i uczniami uczęszczającymi do zamykanych szkół i prowadzenia razem z nimi protestów na Radzie Miasta. Padły też propozycje publikowania większej ilości informacji, analiz i stanowisk.

Aby uzyskać informacje o nadchodzących wydarzeniach, w tym demonstracji 31 marca, należy kontaktować się z adresem mailowym: warszawa@zsp.net.pl
"Zadyma"
13niedziela, 26 lutego 2012 10:35
tedy
Radni opozycji w radzie powiatowej z: PSL-u, PiS-u i POPN-u zachowali się jak przystało na populistów. Nie, bo nie. Nie przedłożyli żadnych rozwiązań za wyjątkiem Miłowskiego, który zaproponował śmieszną i nie do przyjęcia dwuzmianowość w szkołach powiatowych. Nie można wzorować się na paterowskiej szkole.
Paterek i Warszawa
14niedziela, 26 lutego 2012 10:37
m
To już w Paterku mamy Warszawę?
"PSL" i Dębionek i Lubaszcz
15niedziela, 26 lutego 2012 10:44
rolnik
Szkołę w Dębionku można zlikwidować, a w Lubaszczu nie? Tego Miłowski nie krytykuje? Może jest politycznie powiązany z Wójtem? Gdzie jest PSL w Dębionku?
likwidacja szkół
16niedziela, 26 lutego 2012 14:27
rtg
Główną przyczyną likwidacji szkół nie są koszty utrzymania budynku, a tylko i wyłącznie koszty wynagradzania nauczycieli. Tylko każdy boi się o tym mówić, szczególnie burmistrz - nauczyciel, poprzedni burmistrz - też nauczyciel, wicestarosta - nauczyciel, poprzedni starosta - nauczyciel itd. Tak jest w całej Polsce. Pensum 18 godz. powinno być na początek zamienione na np. 22 - 24 godzinne, lub wyegzekwować 40 godz. tydzień pracy dla wszystkich nauczycieli. Zlikwidować roczne, płatne urlopy zdrowotne. Zlikwidować działki rolnicze dla nauczycieli wiejskich, itp. Po prostu skończyć z pozostałościami komunizmu w szkolnictwie!!!
s
17niedziela, 26 lutego 2012 15:39
s
Jeśli nauczyciele zarabialiby po 1100zł na rękę to sądzisz, że nie zamykano by szkół, których budynki nie są wykorzystywane w 70-100%??????????
Szarszewska
18niedziela, 26 lutego 2012 17:29
egon
Dyrektor Lubaszcza Szarszewska przypuszczalnie nie patrzy racjonalnie na problem likwidacji jej szkoły. Nie ma wsparcia w radzie powiatu, bo wszyscy, którzy zabierali głos mówili o racjonalizacji sieci szkół, co oznacza nic innego jak zamknięcie Lubaszcza. Jedni wskazywali na Samostrzel inni na Nakło. Nikt na Lubaszcz. Oby nauczyciele nie mieli życiowych pretensji do swojej wojowniczej dyrektor.
Emerytka Szarszewska
19niedziela, 26 lutego 2012 21:09
Dyro
Jeżeli ktoś wierzy, że dyrektorka Lubaszcza walczy o swoich pracowników i uczniów to jest w błędzie. Jej chodzi o zachowanie stołka i pensje dyrektorską. Dowodem tego jest niski poziom nauczania - matematyki uczy rusycystka (po kursie), geografii - bibliotekarka, przedsiębiorczości - przedszkolanka, chemii - rolnik itd. Podobno Szarszewska maturę zdała za drugim podejściem, dlatego nie ma co się dziwić, ze nie poprawiła błędu na transparencie wniesionym na sale obrad. Wstyd !!!!!!
hej jaki to transparent???
20niedziela, 26 lutego 2012 21:38
jjj
???
Tą szkołę
21niedziela, 26 lutego 2012 22:20
zez
Z napisem - Tą szkołę ha,ha ,ha piszemy -Tę szkołę
Za orty na lekcjach gnebia
22niedziela, 26 lutego 2012 23:15
Brrr to ci dopiero dyrektor ..wow
ja do lubka chodzilem poziomu wysokiego nie bylo ale jak wymagac od uczniow ktorych na praktykach sie jeszcze wyzyskuje to co powinno spotkac dyrektor(?) ja uwazam ze conajmniej dymisja!
Dzisiaj ogólnopolski protest w obronie szkół
23poniedziałek, 27 lutego 2012 18:58
Dzisiaj ogólnopolski protest w obronie szkół
Społeczna Sesja Rady m.st. Warszawy to oddolna inicjatywa rodziców, studentów i młodych naukowców zrzeszonych w Porozumieniu Oświatowym. 19 lutego spotkali się oni na Uniwersytecie Warszawskim, by przedyskutować z mieszkańcami Warszawy problem likwidacji szkół i przedszkoli. Na Społeczną Sesję zostali zaproszeni również radni Platformy Obywatelskiej, których głosami zostały podjęte uchwały o zamiarze likwidacji bądź przeniesieniu warszawskich szkół i przedszkoli. Żaden z nich – mimo ponawianych zaproszeń – nie pojawił się na spotkaniu z mieszkańcami.

Sesję otworzył Maciej Łapski, przedstawiciel Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego i Porozumienia Oświatowego. Zarzucił radnym, że nie odnieśli się także w żaden sposób do podnoszonych przez Porozumienie Oświatowe argumentów ekonomicznych, społecznych i prawnych, przemawiających przeciwko zamykaniu placówek edukacyjnych (zwłaszcza do szerokiego orzecznictwa Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w tym zakresie).

O społeczno-ekonomicznych kosztach zamykania szkół mówił Rafał Bakalarczyk z Instytutu Polityki Społecznej UW. Zaznaczył, że problem likwidacji placówek edukacyjnych jest tylko częścią szerzej zakrojonej polityki władz samorządowych. Jej elementem jest również zastępowanie szkolnych kuchni przez prywatny catering, co wiąże się ze wzrostem cen i spadkiem jakości posiłków. Dodał, że argumenty demograficzne, którymi posługują się politycy, są bezzasadne. Mniejsze klasy powinny być traktowane, jako szansa na podniesienie jakości edukacji poprzez indywidualny kontakt z nauczyciela z uczniem. Na ten aspekt zwracali uwagę również zebrani na sesji rodzice z Gimnazjum nr 26 im. J. Kochanowskiego przy ul. Fundamentowej, Gimnazjum nr 71 im. K.K. Baczyńskiego przy ul. Perzyńskiego, Szkoły Podstawowej nr 79 im. Z. Sokołowskiego przy ul. Arkuszowej i Przedszkola nr 398 „Wiatraczek” przy ul. Kobielskiej.

Przedstawiciele szkół zagrożonych likwidacją lub przeniesieniem podkreślali stanowczo, że władze samorządowe całkowicie zlekceważyły obowiązek konsultacji społecznych. Małgorzata Sanecka, reprezentująca rodziców z Gimnazjum nr 26 im. Jana Kochanowskiego stwierdziła, że dowiedzieli się oni o likwidacji w ostatniej chwili. Początkowo burmistrz w rozmowie z nauczycielkami z Fundamentowej zaprzeczał nawet, jakoby szkoła miała być likwidowana. Rodzice zwracali także uwagę, że radni lekceważyli ich wysiłki, mające na w celu utrzymanie szkół. Zachowanie radnych wywołało we mnie niesamowity bunt. Jeśli nie zaczniemy protestować, to wszystko nam zlikwidują – powiedziała na koniec Sanecka.

Porozumienie Oświatowe zapowiada, że to dopiero początek walki w obronie szkół i przedszkoli. Dzisiaj, w poniedziałek o godz. 17:00 w czterech miastach – Gdańsku, Wałbrzychu, Poznaniu i Warszawie – odbędzie się ogólnopolski protest w obronie szkół i przedszkoli. Marsze w Warszawie i w Gdańsku organizuje Porozumienie Oświatowe zrzeszające rodziców i uczniów z likwidowanych szkół i przedszkoli oraz studentów z Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego. W Wałbrzychu inicjatorami wydarzenia są rodzice z Międzyszkolnego Komitetu Obrony Szkół, a w Poznaniu Porozumienie Szkolno-Przedszkolne i Stowarzyszenie „My Poznaniacy”. Do protestujących przyłączyli się do także nauczyciele ze Związku Nauczycielstwa Polskiego.

W Warszawie protest rozpocznie się przed Urzędem Miasta (ul. Plac Bankowy 3/5). Stamtąd demonstranci pomaszerują pod Pałac Prezydencki ulicami Senatorską, Jana Moliera, Trębacką i Krakowskim Przedmieściem. W Gdańsk spotkają się przed wejściem do siedziby Rady Miasta przy ulicy Wały Jagiellońskie, następnie udadzą się do Ratusza Głównego Miasta przy ulicy Długiej. W Poznaniu pikieta odbędzie się pod Urzędem Miasta na Placu Kolegiackim. Natomiast w Wałbrzychu planowany jest flashmob – oficjalna informacja zostanie podana w dniu akcji.

Opracowanie: Mateusz Piotrowski
I niech zamykają..
24wtorek, 28 lutego 2012 18:20
X
Moim zdaniem szkoła w Lubaszczu to jedna wielka pomyłka, chodzą tam osoby, które nie dostały się do innych szkół, bądz zostały z nich wyrzucone. Strach popatrzeć na młodzież uczęszczającą do tej szkoły.. Niski poziom nauczania mówi sam za siebie, nauczyciele ze swoistego `przypadku`, dyrektorka broni stołka i słusznie, katechetka wyszczekana - walczy kolejne tysiące na koncie. Dziwny jest fakt, że dopiero teraz sprawa likwidacji ujrzała światło dzienne, już dawno szkoła powinna zostać zamknięta. A uczniowie niech sobie protestują, mają prawo do wygłoszenia swojej racji, mogą nawet całować Starostę po stopach, i tak decyzja należy do niego i myślę, że sprawa już jest przesądzona.
Szarszewska i nauczyciele
25wtorek, 28 lutego 2012 21:58
klops
Refleksyjna zaduma nad własną przyszłością nakazuje nauczycielom Lubaszcza realnie spojrzeć w przyszłość. Wariant przyjęty przez dyrektor Szarszewską i gorliwie wspierany przez radnych PSL przyniesie jedynie nieszczęście nauczycielom i uczniom. Wycofanie się z "wojny" jest jeszcze możliwe, pod warunkiem przyjęcia zaproponowanego wariantu przez Powiat. Nauczyciele stoją przed wyborem honor czy praca. Ciekawe co wybiorą.
Rodzice
26środa, 29 lutego 2012 14:52
WEs
Dyrektorka z Lubaszcza podobno terroryzuje swoich pracowników. Pokazała już wcześniej, że niepokornych i mądrzejszych od siebie zwalnia z pracy albo nakazuje im zmianę kwalifikacji. Ostatnie sprawy sądowe i konflikty z pracownikami i ze Starostwem źle świadczą o tej kobiecie. Dlatego najlepiej by było, gdyby załoga zmusiła dyrektorkę do odejścia na emeryturę. Wtedy łatwiej by było wypracować jak najlepsze rozwiązanie dla pracowników i uczniów. Odwagi pracownicy!!!! Ona nie myśli o Was tylko o swoim stołku i pensji dyrektorskiej.

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz:
Start Wiadomości Gmina Nakło Na nauczycieli wywierano presję?