Niektórzy będą otrzymywać więcej
Sadkowski samorząd gminny zakładał podwyżki pensji urzędników. Na takowe nie zgodzili się radni sadkowskiej Rady Gminy. Niektórzy będą jednak otrzymywać więcej. Wszystko to w ramach reorganizacji Urzędu Gminy w Sadkach, by nie tworzyć nowych nierentownych stanowisk pracy.
- Faktycznie, niektórzy pracownicy urzędu otrzymają wyższe pensje – zauważa Katarzyna Łukaszczyk, sekretarz gminy Sadki. Coś za coś. Jak informuje ona, osobom tym dołożono obowiązków. – Oczywiście za ich zgodą – dopowiada sekretarz.
Na emeryturę przeszła Elżbieta Kowalczyk, która pełniła obowiązki na samodzielnym stanowisku pracy – inspektor ds. przeciwdziałania uzależnieniom ochrony i promocji zdrowia, kultury i sportu. – Obowiązki pani Kowalczyk przejęli inni pracownicy – informuje Łukaszczyk. – Przeciwdziałanie uzależnieniom leży w gestii „komisji antyalkoholowej”, a obowiązki z zakresu ochrony i promocji zdrowia, kultury i sportu przejęła pani Alicja Sommertag – dodaje, zauważając, że stanowisko Kowalczyk zostanie zlikwidowane. Sommertag jest też odpowiedzialna za promocję i współpracę z organizacjami pozarządowymi. Prowadzi też Biuro Obsługi Klienta w Urzędzie Gminy w Sadkach. – Likwidujemy też stanowisko pani Moniki Niedbały, która przede wszystkim była odpowiedzialna za promocję i współpracę z organizacjami pozarządowymi. Nie mieliśmy pełnomocnika ds. informacji niejawnych. Osoba ta musi legitymować się m.in. wyższym wykształceniem. Tu obowiązki powierzyliśmy pani Dorocie Pogodzie. Przełoży się to na pobierane przez nią wynagrodzenie – wyjaśnia Łukaszczyk.
To nie koniec reorganizacji w UG w Sadkach. – W ostatnim czasie powierzyliśmy też dodatkowe obowiązki pani Joannie Nowickiej. Jest ona specjalistką ds. zamówień publicznych i funduszy unijnych - stwierdza sekretarz gminy.
Pewne obowiązki dołożono też Krzysztofowi Majchrzakowi. Zajmuje się on obsługą techniczną świetlic, boisk, placów zabaw. Praktycznie musi być on do dyspozycji przez 24 godziny na dobę.
- Przybywa nam zadań. Zależy nam jednak na intensyfikacji pracy na stanowiskach – zauważa Łukaszczyk. Rozwiązanie takie nie jest do końca bezpieczne. – Może być problem z zastępstwem - mówi sekretarz gminy. Odnosi się ona również do pensji pobieranych przez kierowników referatów w sadkowskim urzędzie. – Wyraźnie odstają one od tych pobieranych przez kierowników w urzędach innych gmin. Na razie pozostaną one na tym samym poziomie, aczkolwiek będziemy dążyć do ich podwyżek. To jednak jest w gestii sadkowskiej Rady Gminy. Być może będą jakieś oszczędności – informuje Łukaszczyk. - Nie powinno się standaryzować gmin ze względu na ich wielkość i uzależniać od tego wysokość pensji pobieranych przez urzędników. Chcemy wprowadzić wewnętrzny awans. Jest różnica pomiędzy inspektorem w referacie a inspektorem na samodzielnym stanowisku pracy. Odpowiedzialność będzie brana pod uwagę. Nie chcemy wartościować pracy samej w sobie, a różnicować ją np. pod względem kreatywności. Aktualnie rozpiętość pomiędzy minimalnym a maksymalnym rozwiązaniem jest dość duża – dodaje.





Jak widać pojęcia typowe dla krwiożerczego kapitalizmu takie jak : reorganizacja, cięcie kosztów, podnoszenie wydajności, odpowiedzialność, oszczędności, są obce dla urzędników..........