Przegrał pieniądze w automatach do gry
W czwartek, 26 stycznia, krótko po godzinie 5.00 rano pracownik jednego z barów w gminie Szubin zawiadomił dyżurnego szubińskiego Komisariatu Policji, że został napadnięty, a lokal, w którym pracuje, został okradziony. Prawda okazała się jednak całkiem inna. Policjanci odkryli, że była to mistyfikacja.
Według 18-latka, który zawiadomił policję o zdarzeniu, jego przebieg był następujący. Mężczyzna był w barze sam. W czwartek, 26 stycznia, po godzinie 5.00 wyszedł z lokalu, aby wyrzucić śmieci. Wtedy też jak mówił, został uderzony w głowę i stracił przytomność. Po odzyskaniu świadomości wrócił do baru i stwierdził, że w kasie brakuje 300 złotych. Po takiej wiadomości na miejsce zdarzenia dyżurny KP w Szubinie natychmiast skierował funkcjonariuszy. Policjanci zabezpieczyli miejsce przestępstwa, zebrali ślady i szukali świadków zdarzenia. Ustalono także, że w lokalu znajdował się monitoring, który nagrywał to, co działo się w barze. Na nagraniu widać było, że jakaś osoba, mająca na głowie chustę, wchodzi do baru i z kasy kradnie gotówkę, a w pobliżu nie było widać żadnych innych osób. Nagranie z monitoringu potwierdzało wersję przedstawioną przez zawiadamiającego. Nad ustaleniem sprawcy rozboju pracowali policjanci z Szubina oraz Nakła. Mimo nagrania z monitoringu i zeznań złożonych przez pokrzywdzonego śledczym coś w tej sprawie nie pasowało. Policyjna czujność okazała się jak najbardziej uzasadniona. Już w piątek, 27 stycznia, policjanci odkryli prawdę. Okazało się, że 18-letni pracownik lokalu najpierw sam zabrał pieniądze z kasy baru i przegrał je w stojących w lokalu automatach do gry. Aby nie musiał tłumaczyć się z manka, wymyślił sobie, że został napadnięty, a utarg został skradziony. Aby być wiarygodnym, sam założył na głowę chustę, przebrał się w inną odzież, wszedł do lokalu i zabrał z kasy pieniądze. Plan, jaki uknuł sobie 18-latek, był prawie doskonały, jednak policjanci nie dali się zwieść. Niefrasobliwy 18-latek będzie tłumaczyć się ze swojego czynu w szubińskiej prokuraturze. W poniedziałek, 30 stycznia, trafiły tam materiały tej sprawy. Za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie oraz złożenie fałszywych zeznań mężczyźnie grozi nawet do 3 lat więzienia.




