PostHeaderIcon Nieuchronny wzrost cen żywności?

W 2011 roku czeka nas nieuchronny wzrost cen żywności. To dlatego, że w Polsce jest wciąż taniej niż na zachodzie Europy. Z unijnymi poziomami cen możemy się zrównać za około 5 lat. Tylko nie wiadomo, kiedy nasze pensje zrównają się z tymi unijnymi?

Mijającym rokiem rządziły na przemian deszcz i słońce. To spowodowało wzrost cen żywności. Sklepowe półki uginały się pociężarem produktów i cen zawieszonych na nich. Nic też raczej nie zapowiada tego, by w 2011 roku miało być inaczej.

W 2010 roku ceny żywności w sklepach wzrosły średnio o 5 procent. Głównym sprawcą była pogoda, która zniszczyła znaczną część zbiorów. W bieżącym roku aura jest wielką niewiadomą. Podwyżki i tak są nieuniknione. Do tradycyjnego tańca pogodowego dołączyły w bieżącym roku nowa stawka podatku VAT i jak się wydaje nieuchronny wzrost cen paliw.

Są tacy, którzy podwyżki cen żywności upatrują w średniej europejskiej. – Ceny żywności w Polsce bardzo szybko dobijają do średniej europejskiej, co nie do końca jest wynikiem jakieś rewelacyjnej działalności naszych firm, ale tym, że otoczenie firm żywnościowych bardzo szybko drożeje. Energia, paliwa, koszty pracy - to wszystko bardzo mocno drożeje – uważa Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Ekonomiści szacują, że już za 5 lat ceny na polskich półkach sklepowych dorównają do średniej europejskiej. To zła wiadomość nie tylko dla konsumentów, ale także dla przemysłu spożywczego. Swój rozwój w ostatnich latach przetwórcy zawdzięczają unijnym pieniądzom na modernizacje zakładów, ale także - sporym dochodom z eksportu żywności.

– Niższe koszty, niższa opłata pracy powodowała, że polskie produkty były o kilka, kilkanaście, a nawet w skrajnych warunkach kilkadziesiąt procent tańsze niż produkty o podobnej jakości w krajach wysoko rozwiniętych – stwierdza prof. Andrzej Kowalski, dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

- Są branże, takie jak na przykład mleczarstwo, które aż 1/3 swojej produkcji wysyłają za granicę. Zrównanie się cen oraz kosztów może znacznie pogorszyć opłacalność – podaje Redakcja Rolna TVP.

Ponadto na wiele produktów, m.in. na słodycze czy na wodę butelkowaną VAT wzrośnie z 22 na 23 proc. Według branżowych szacunków, jeżeli w bieżącym roku nie będzie nieurodzaju, to żywność w Polsce może zdrożeć o ok. 5 proc.

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
 
Komentarze (4)
b
1piątek, 07 stycznia 2011 02:39
a
W polsce jest drożej jak w państwach zachodnich.Kto mówi inaczej jest Kłamcą!.
Drożyzna
2piątek, 07 stycznia 2011 19:17
abc
Jeśli chodzi o żywność, to w Polsce jest taniej niż w Anglii i Niemczech, a drożej niż w Hiszpani. Odzież warto kupować w Anglii, zwłaszcza tą markową na przecenach. Tak bynajmniej mówia mi znajomi, którzy mieszkali/ją zagranicą.
Biednemu niedługo przyjdzie odżywiać się jedynie tlenem i wodą. W najgorszej sytuacji to gryźć chrust i kamienie:(
3piątek, 07 stycznia 2011 19:24
abc
Żywność przetworzona jest bardzo droga. Najgorsze, ze ceny żywności nadal będa rosły nieadekwatnie do wzrostu zarobków, zwłszcza pensji minimalnych. Jestem zdania, że nadal będzie się pogłębiał proces rozwarstwienia społcznego na bardzo biednych i bardzo bogatych. Na wsi część zapobiegliwych ludzi ratuje się kupnem świniaka za 2,80zł/kg i przerabia go na wędlinki. Natomiast warzywniki zanikają ponieważ ich uprawa jest nie bardzo opłacalna i wolą kupować w marketach.
wzrost cen
4piątek, 04 marca 2011 21:30
Henryk19444
Ludzie,czy wy jeszcze wierzycie w dobre intencje klas
rządzących od góry w dół ? Popatrzcie dookoła siebie a
znajdziecie odpowiedź... Naród już dawno przestał się
liczyć,liczą się tylko elyty władzy !!!

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz:
Start Wiadomości Rolnictwo Nieuchronny wzrost cen żywności?