Zagłosuj na mistrza
Adrian Zieliński sportowcem roku 2010 w Polsce. A czemu by i nie? Wystarczy tylko oddać swój głos na niego. Przegląd Sportowy ogłosił 76. Plebiscyt na Sportowca Roku. Prosimy o państwa głosy.
- To bardzo miłe uczestniczyć w takim rankingu obok takich tuzów polskiego sportu – mówi Adrian Zieliński. – Adam Małysz, Sławomir Szmal czy Justyna Kowalczyk nie mówiąc już o moich znakomitych kolegach z pomostów Marcinie Dołędze lub Arsenie Kasabijewie – z nimi właśnie się zmierzyć w tym rankingu jest nie lada wyzwaniem. Nie wiem czy nie większym niż zdobycie „złota” w Antalyi? Tu nie ma co ukrywać, że dla mnie ten już niebawem mijający rok jest nadzwyczaj szczególny i… niesamowity. – podsumowuje z uśmiechem tegoroczny mistrz świata.
W tym znakomitym zestawieniu znajduje się aż trójka ciężarowców. – Sądzę, że świadczy to o jednym – stwierdza Adrian, starszy z braci Zielińskich. – Podnoszenie ciężarów, czyli nasza dyscyplina sportu znajduje coraz większe uznanie wśród kibiców. Miniony rok przyniósł nam kilka miłych chwil i mam na myśli wszystkie wydarzenia związane z polską sztangą, a nie tylko mój osobisty sukces – dodaje. – Proszę spojrzeć na chociażby oprawę tych kilku imprez sportowych, których ostatnio mieliśmy przyjemność uczestniczyć – nadmienia Tomasz Zieliński.- W Gdańsku, czy Łukowie zagrało wszystko co trzeba. Nasz sport staje się coraz bardziej zauważalny i jestem zdania, że z pewnością ma to jakieś uwidocznienie w plebiscycie Przeglądu Sportowego. Medale Mistrzostw Świata brata, czy Marcina oraz złoto Arsena podczas Mistrzostw Europy dają jednak wymierny efekt, że ta właśnie trójka została nominowana do plebiscytu Przeglądu Sportowego. A teraz wszystko w państwa rękach – stwierdza Tomasz. – Mówiąc szczerze, to tak jak dla mnie sukcesem byłoby już otrzymać nominację do 10 najlepszych – marzy Adrian. – Stanąć w jednym rzędzie obok tak znakomitych sportowców jest jednak niesamowitym wyróżnieniem - dodaje.
A gdyby państwo chcieli zagłosować na Adriana, to wystarczy zalogować się w internetowej stronie Przeglądu Sportowego i… głosować.




