Strata ważnych punktów
Po porażce 0:2 na wyjeździe ze Zjednoczonymi Szarlej piłkarze Orła Kcynia mają coraz cięższą sytuację w A-klasie (grupa II). Za nimi nieudany początek rundy wiosennej, a przed nimi pytanie – co dalej?
Zły bilans wiosny
Trzy porażki, jedno zwycięstwo, dziesiąte miejsce w tabeli i wielka niewiadoma – taki bilans otwarcia rundy wiosennej mają w dorobku piłkarze Orła. W niedzielę, 10 kwietnia, „zaliczyli” kolejną (trzecią) porażkę. Tym razem ekipą, której kcynianie ulegli byli Zjednoczeni Szarlej. Orzeł przegrał 0:2.
Ważny mecz
Patrząc przez pryzmat tabeli, mecz ten był niezwykle ważny dla Orła. Przyznał to Andrzej Stachowiak, kierownik kcyńskiej drużyny. - Jechaliśmy na mecz do Szarleja z nadziejami na korzystny wynik – mówił Stachowiak. Po ubiegłotygodniowej wygranej z KS-em Brzoza można było liczyć, że kcynianie tej wiosny się już przełamali i będą mieli więcej wygranych niż przegranych spotkań.
Każdy punkt na wagę ligi
Jesienią w Kcyni padł remis 1:1. Wiosną dla Kcyni liczy się każdy punkt, gdyż drużyna Orła wcale nie jest pewna utrzymania się w lidze. Każdy niezdobyty punkt jest punktem straconym. W Kcyni wiedzą o tym doskonale. - Szkoda straconych punktów – stwierdził Stachowiak.
Przegrana w ważnym meczu
- Przegraliśmy bardzo ważny mecz, tracąc bramki w pierwszej części spotkania, gdy gospodarze grali z silnym wiatrem – podsumował Stachowiak. - Pierwszą bramkę straciliśmy w 8. minucie w zamieszaniu pod naszą bramką. Z kolei druga bramka zdobyta przez Zjednoczonych w 26. minucie była przedniej urody. Zawodnik gospodarzy strzelał z około 25. metrów, piłka niesiona dodatkowo przez wiatr wpadła pod samą poprzeczkę – stwierdził z uznaniem Stachowiak.
Szanse były
Jeszcze w drugiej połowie kcynianie mieli realne szanse na zmianę niekorzystnego rezultatu. Grali z wiatrem, zawiodła jednak skuteczność. - W drugiej części meczu Orzeł grając z silnym wiatrem, stworzył kilka sytuacji do strzelenia bramki – stwierdził kierownik Orła. - Lecz skuteczność naszych piłkarzy była tego dnia fatalna. Rywal był w naszym zasięgu, lecz wygrywa ten, kto strzela bramki - podsumował.
Co dalej?
Co dalej? – takie pytanie mogą przed sobą postawić trenerzy, działacze i sami piłkarze Orła, nie licząc kibiców. Drużyna przeżywa kryzys. Jej ligowy byt w A-klasie (krótki) nie jest zbyt pewny. Przed piłkarzami Orła seria arcyważnych spotkań, które dadzą odpowiedź na powyższe pytanie. Pierwsze z nich już w niedzielę, 17 kwietnia. - W niedzielę gramy u siebie z Piastem Kołodziejewo. Rozpoczęcie meczu o godz. 17.00 – zapowiedział Stachowiak. - Będzie to mecz z gatunku tych o sześć punktów, ponieważ Piast jest tylko o trzy punkty za nami w tabeli. Emocje gwarantowane - dodał. Przypomnijmy, że jesienią Piast wygrał z Orłem 4:2.
Chwaliszewo wygrało
Nadmieńmy, że w innym meczu tej samej grupy rywale zza miedzy Orła Zjednoczeni Chwaliszewo wygrali z Dębem Bąkowo 4:2. Dzięki tej wygranej chwaliszewianie są na szóstym miejscu w tabeli.
Zjednoczeni Szarlej - Orzeł Kcynia 2:0
Orzeł zagrał w składzie: P. Werner, P. Wysocki, K. Płócienniczak, M. Sojka (Saganowski 28’), P. Toporowski, S. Ćwikliński, Ł. Gryczka, P. Werner (Król 55’), D. Wencel, R. Stachowiak (Pokrzywiński 75’), Ł. Czyż, (Górecki 46’). Żółte kartki: Stachowiak - 70’, Gryczka - 83’, Toporowski - 89’.




