Kolejny podział punktów
Opromienieni remisem 1:1 ze Startem Pruszcz Pomorski Czarni Nakło w kolejnym swoim meczu piłkarskiej ligi okręgowej (grupa I) znowu podzielili się punktami. Tym razem u siebie zremisowali bezbramkowo z Promieniem Kowalewo Pomorskie. W sobotnim meczu bramek nie odnotowano. Samo spotkanie należało do gatunku tych trudnych. Jak cenny był sobotni remis dla Czarnych, trener Tomasz Rompalski, „jego” piłkarze oraz kibice nakielan przekonają się za kilka miesięcy.
Trudny mecz
Promień utrzymuje się w czołówce ligowej tabeli. Tego samego o Czarnych raczej powiedzieć nie można. Kibice mogli mieć obawy co do wyniku sobotniego meczu. Czy miał je trener Rompalski? Jesienią Promień wygrał z Czarnymi 2:0. – Bardzo chcieliśmy wygrać ten mecz. Punkty były nam bardzo potrzebne – powiedział selekcjoner Czarnych przed meczem. Co więcej. Promień gra li tylko o prestiż, gdyż jego awans (a zasadniczo brak awansu) jest już przesądzony. Czarni? Ci muszą walczyć w każdym meczu, by utrzymać się w lidze. Każdy punkt zdobyty przez ekipę znad Noteci może być tym decydującym o jej utrzymaniu się w lidze.
A wiatr wiał
To, co przeszkadzało obu formacjom to wiatr. Ten wiał sprawiedliwie. W pierwszej połowie dla nakielan, w drugiej przeciwko nim. Z pewnością tak niesprzyjające warunki pogodowe wpłynęły na obraz spotkania.
Pierwsza połowa
Podczas pierwszych 45. minut pojedynku Czarni wypracowali sobie kilka sytuacji strzeleckich. Najlepszą z nich miał Karol Danielewski w 28. minucie gry. Snajper z Nakła strzelił prosto w poprzeczkę bramki przyjezdnych. Kilka minut później Danielewski wykazał się wspaniałym instynktem strzeleckim, lecz rewelacyjnie zachował się golkiper gości. Bramka nie padła. „Promieniści” z Kowalewa także nie zasypywali gruszek w popiele. Wyborna sytuacja dla przyjezdnych stworzyła się już w 2. minucie gry. Piłka minimalnie (na szczęście dla Czarnych) minęła światło bramki. Dobrze spisał się także bramkarz nakielan Szymon Cyganek.
Druga połowa
W drugiej połowie meczu wiatr nie był sprzymierzeńcem Czarnych. Mimo to gospodarze atakowali bramkę przyjezdnych. Zabrakło tylko (i aż) kropki na „i”, czyli wykorzystania przez Czarnych doskonałych sytuacji strzeleckich. Nieskuteczni byli: Danielewski i Marcin Sawiński. Szczególnie ten pierwszy mógł zadecydować o trzech punktach dla Nakła, gdyby był… skuteczniejszy. Promień także atakował. Na posterunku stał jednak Cyganek.
Zdaniem trenera Czarnych
- Szkoda, że nie wygraliśmy tego meczu. Był on wyrównany. W pierwszej połowie my mieliśmy przewagę, w drugiej przeciwnicy – mówił po meczu trener Rompalski. – Trudne warunki pogodowe sprawiły, że w meczu było dużo przypadków – dodał.
Dopiero za kilka miesięcy Rompalski, zawodnicy i kibice przekonają się o tym jak cenny i ważny był jeden punkt nakielan zdobyty w sobotnim spotkaniu. Zanim tak się jednak stanie, przez Czarnymi mecz ze Strażakiem Przechowo. To będzie kolejny mecz drużyny znad Noteci z gatunku tych trudnych.
Czarni Nakło - Promień Kowalewo Pomorskie 0:0
Skład Czarnych: Szymon Cyganek, Marcin Kemnitz, Tomasz Dyba, Waldemar Sobol, Karol Danielewski, Tomasz Szwagrzyk (od 89 min Michał Przywecki), Arkadiusz Garczewski (od 77 min Szymon Becker), Marcin Sawiński, Michał Juszczak, Michał Górecki, Łukasz Rybarczyk (od 73 min Maciej Lewandowski). Żółta kartka - Karol Danielewski.




