Listy czytelników
Opłata za przegląd gazowych podgrzewaczy wody i wentylacji
W dniu 5 grudnia 2011 roku na klatce schodowej w moim budynku umieszczono ogłoszenie o przeglądzie w dniu 8 grudnia 2011 roku gazowych podgrzewaczy wody. Podano, że opłata za wykonanie przeglądów obciąży fundusz eksploatacyjny i nie będzie pobierana bezpośrednio od lokatorów oraz kto wykona ten przegląd z nazwą zakładu i numerem telefonu.
Przedzwoniłem do tego zakładu. Uzyskałem informację, że koszt roczny takich przeglądów to ok. 50 zł za jeden podgrzewacz. Z informacji od spółdzielni wiem, że podgrzewaczy gazowych w moim budynku tj. ul. Pocztowa 15 A w 2001 roku nie miało 11 mieszkań. Wiem, że obecnie również w części mieszkań w moim budynku i w innych budynkach nie ma gazowych podgrzewaczy wody.
Ponieważ koszt za przegląd jest rozliczany w ramach funduszu eksploatacyjnego, czyli według powierzchni lokalu, to również mieszkania bez tych podgrzewaczy ponoszą koszt przeglądu za podgrzewacz. Czy słusznie? Uważam, że nie.
Rozliczanie kosztu przeglądu w opłacie eksploatacyjnej powoduje, że nie tylko lokale bez podgrzewaczy ponoszą niesłusznie koszt za przegląd, bowiem również lokale posiadające podgrzewacze ponoszą różny koszt w zależności od powierzchni lokalu. Lokal o większej powierzchni zapłaci więcej niż lokal o mniejszej powierzchni, choć w każdym z tych lokali jest jedynie jeden podgrzewacz. Takie rozliczanie moim zdaniem jest nieprawidłowe.
Podobnie nieprawidłowe jest rozliczanie kosztów przeglądu wentylacji. W lokalach niezależnie od ich powierzchni jest zawsze jedna kratka wentylacyjna w kuchni i druga w łazience oraz trzecia w przypadku oddzielnego WC. Dlaczego większe mieszkanie ma ponosić większy koszt za taką samą czynność przeglądu?
Czy można to rozliczyć prawidłowo? Uważam, że można. Wniosek taki wyciągam z własnej wiedzy i z rozeznania kalkulacji opłat w wielu innych spółdzielniach. Wystarczy w kalkulacji opłat za mieszkanie w pozycji „składniki zależne” wprowadzić składnik „opłata za przegląd podgrzewacza gazowego” jedynie dla lokali z podgrzewaczami oraz wprowadzić składnik „opłata za przegląd techniczny wentylacji” i rozliczać te składniki z miarą jednostkową jako sztuki. Wydaje się to słuszne, proste i oczywiste. Tak przecież rozlicza się koszty w przypadku opłat za wodomierze, umieszczając ten koszt jako składnik „opłata stała za wodomierz” jedynie w lokalach, które wodomierz posiadają.
Co o tym sądzą inni członkowie spółdzielni? Czy obecne zasady ponoszenia tych opłat są słuszne? Czy jest nam obojętne, że płacimy za coś, czego nie posiadamy? Czy jesteśmy aż tak bogaci, że 50 zł za nic to dla nas żaden wydatek? Ja na takie rozliczanie nie zgadzam się.
W. M.
Argumenty, a nie „polityczna zadyma”.
W trosce o 700 tys. zł
Pakiet uchwał oświatowych podjętych podczas ostatniej sesji Rady Powiatu w Nakle 25 stycznia 2012 r., w tym uchwała o rozwiązaniu Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Lubaszczu, wzbudził wiele emocji. A mogło i powinno być zupełnie inaczej. Uważam, że w samorządzie, w którym wszyscy jako radni reprezentujemy naszych mieszkańców i wszyscy mamy określone doświadczenie, tak ważnych zmian nie powinno się wprowadzać autorytarnie, znienacka, wręcz nakazowo i za pomocą siły głosów koalicji rządzącej, ale trzeba je wypracowywać z udziałem wszystkich zainteresowanych stron. Znamienne jest i trzeba to podkreślać, że wszyscy zabierający głos w dyskusji wskazywali na potrzebę zmian systemowych w powiatowej oświacie. Tu nie chodziło o głośne nie, dla zasady, dla wyróżnienia się opozycji. To wyraźne nie, nie wynikało też z chęci robienia „politycznej zadymy” jak to określił jeden z internautów. (Mam zresztą wrażenie, graniczące z pewnością, że takie proste czy wręcz prostackie wpisy często stosowane są jako celowy zabieg przez niektórych uczestników życia publicznego, po to, by zamiast prawdziwej dyskusji na argumenty, szybko sprowadzić ją do poziomu rynsztoku, poobrażać czy ośmieszyć kogo tylko się da i schować się za anonimowym podpisem. To jest dopiero odwaga!).
Komisja Edukacji, Promocji i Sportu, którą kieruję, w uzasadnieniu swojego stanowiska w sprawie uchwał oświatowych, stwierdziła wyraźnie, że biorąc pod uwagę tendencje demograficzne i konieczność optymalnego wydatkowania środków finansowych przeznaczonych na powiatową oświatę nie kwestionuje zasadności racjonalizacji sieci szkolnej, ale nie akceptuje warunków czasowych, metod i sposobów wprowadzania zmian. Apelowaliśmy, by nie podejmować eksperymentów, które w rzeczywistości poprzez deklarowany już odpływ uczniów, mogą narazić samorząd na drastyczne zmniejszenie subwencji oświatowej.
Jeśli 65% uczniów ZSP w Lubaszczu deklaruje, że nie będzie kontynuować nauki w Samostrzelu, a wybierze szkoły poza powiatem nakielskim, to istnieje bardzo realne niebezpieczeństwo, że subwencja oświatowa dla powiatu zmniejszy się tylko z tego powodu o prawie 700 tysięcy złotych każdego roku.
Argumenty Zarządu Powiatu uzasadniające zaproponowane zmiany, przedstawione podczas sesji przez wicestarostę Andrzeja Kindermana, nie mogą być przekonujące. Zostały wyprodukowane dla potwierdzenia z góry przyjętej tezy. Często są nieobiektywne i krzywdzące dla szkoły. Założone przejście uczniów z Lubaszcza do Samostrzela jest dalece niepewne i grozi utratą uczniów, a za nimi wykazanej wyżej kwoty subwencji. Optymalnym byłoby stworzenie warunków, by uczniowie likwidowanej szkoły zawodowej przeszli do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. St. Staszica w Nakle i Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej im. Bolesława Romanowskiego w Nakle, które powinny stawać się nowoczesnymi, dobrze wyposażonymi centrami kształcenia zawodowego. Przesunięcie uczniów z Lubaszcza do Nakła wymagałoby pewnych zmian organizacyjnych, ale środki subwencyjne zostałyby w powiecie. Nie można też wyolbrzymiać argumentu o wystąpieniu wówczas tzw. zmianowości. Przy racjonalnym podejściu i tendencjach demograficznych, ta niedogodność byłaby tylko okresowa. Zresztą uczniowie szkół zawodowych w murach swoich szkół przebywają tylko 3 dni w tygodniu. Przy odrobinie dobrej woli i odrzuceniu retoryki: „ja wiem najlepiej i tak musi być”, można poszukać rozwiązań zapewniających pracę wszystkim nauczycielom i pozostałym pracownikom szkoły z Lubaszcza.
Wskazywanie oszczędności z tytułu likwidacji tej szkoły rzędu 260 tys. zł przy bardzo realnej możliwości utraty prawie trzy razy większej kwoty subwencji jest wyrazem nonszalancji i nieodpowiedzialności.
A szkoła w Samostrzelu? Moim zdaniem powinna uzyskać w tym roku wielkie wsparcie na promocję swoich kierunków kształcenia (w tym swojej szkoły zawodowej) i wyjść jeszcze raz z propozycją uruchomienia nowych specjalności, w tym okołorolniczych. Jeśli to nie przyniesie oczekiwanego rezultatu w perspektywie kilku najbliższych lat, potrzebne będą konkretne rozmowy z gminą Sadki i rozstrzygnięcia dotyczące jej przyszłości.
Tomasz Miłowski, przewodniczący Komisji Edukacji, Promocji i Sportu
Rady Powiatu w Nakle




