NUMER 21 (22 maja 2008)



Czy burmistrz odwoła także radę KPWiK w Nakle?
Bałagan w spółkach gminy Nakło
  W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o całkowitej zmianie Rady Nadzorczej KPWiK w Szubinie. Przyczyną było, jak nas poinformował wiceburmistrz Nakła, Andrzej Krupiński naruszenie tzw. ustawy kominowej. Sprawa jest jednak dużo bardziej poważna.

  Okazało się bowiem, że w spółkach komunalnych, których właścicielem lub udziałowcem jest gmina Nakło dochodziło do poważnych nieprawidłowości. Poza faktem, że członkowie Rad Nadzorczych zasiadali w kilku jednocześnie, co jest poważnym naruszeniem prawa. Rady te ustalały pensje prezesom spółek i przydzielały im niekiedy całkiem spore nagrody. Warto tutaj wyjaśnić, że spółki komunalne pod względem prawnym stanowią niezależne podmioty. Zarządzają nimi prezesi wybierani przez Rady Nadzorcze. Skład tych ostatnich ustalany jest przez właścicieli spólek. W przypadku Nakielskiej Administracji Domów Mieszkalnych oraz nakielskiego Komunalnego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji jest to gmina Nakło, którą reprezentuje burmistrz Zenon Grzegorek. Dla KPWiK w Szubinie, gdzie udziałowcami są cztery gminy funkcje właścicielskie sprawuje walne zgromadzenie wspólników. I to właśnie właściciele spółek są władni podnosić pensje prezesom czy przyznawać im premie. Może odbywać się to na wniosek Rad Nadzorczych, jednak ostateczną decyzję podejmują właściciele. W nakielskich spółkach było inaczej. Teraz rodzą się pytania czy decyzje podejmowane przez nie były prawomocne? Czy burmistrz Grzegorek odwoła z rady nakielskiego KPWiK Czesława Błaszczyńskiego, człowieka, o którym niektórzy mówią, że ma "wielki wpływ" na burmistrza?
RE



Kronika nakielska
Znane osobistości w Nakle
  Nakło od ponad tysiąca lat było ważnym i strategicznym punktem na mapie kształtującej się państwowości polskiej, w związku z czym wielokrotnie, z różnych zresztą powodów, miejscowość odwiedzały wybitne osoby, w tym koronowane głowy, wielcy politycy, wodzowie i ludzie kultury. Z dużym prawdopodobieństwem należy przyjąć, biorąc pod uwagę najnowsze wyniki badań archeologicznych i historycznych, że pierwszymi wybitnymi postaciami przebywającymi w Nakle już w I połowie X w. podczas walk o Pomorze, był piastowski książę Ziemomysł, a niewiele później jego syn Mieszko I.
  Nakło zwane dawniej Nakieł, stojące na pograniczu Wielkopolski i Pomorza, było dla Polan jedną z bram otwierających drogę ku północy i Bałtykowi. Stąd jego zdobycie i władanie nim dla polskich książąt było niezwykle ważne. Często przechodziło z rąk do rąk, w związku z czym, co m.in. potwierdzają nakielskie badania archeologiczne sprzed półwiecza, w 1003 lub 1004 r. idąc ku północy, zdobył je również ówczesny książę Bolesław Chrobry. Niestety brakuje o tamtych czasach jednoznacznych źródeł. Dopiero przekazy kronikarskie Galla Anonima zawarte w "Kronice polskiej" mówią, że książę Władysław Herman w 1092 r. stał tylko pod nakielskimi wałami, natomiast Bolesław Krzywousty, po ciężkich walkach z Pomorzanami, przebywał w nakielskim grodzie co najmniej dwukrotnie " w 1109 i w 1113 r. W okresie rozbicia dzielnicowego i ostrej rywalizacji pomiędzy książętami dzielnicowymi, Nakło ważnym i strategicznym oparciem było m.in. dla Władysława Laskonogiego, a przede wszystkim dla dziedzica tych ziem Władysława Odonicza, który przynajmniej w latach 1223-1225, a być może i do 1227 r. mieszkał tutaj ze swym dworem, podejmując ważne decyzje, zawierając przymierza i wystawiając dokumenty, w tym niezwykle ważny dla rozwoju Krajny dokument dla Cystersów z Lubiąża. Także spisek, który spowodował skrytobójczą śmierć księcia krakowskiego Leszka Białego uknuto w Nakle. W 1235 r. na zjeździe w Nakle bawił Odonicz, książę pomorski Światopełk, arcybiskup gnieźnieński Fulkon i liczne rycerstwo z dworami. Prawdopodobnie 25 lub 26 lipca 1256 r. do odzyskanego Nakła osobiście zawitał książę wielkopolski Przemysław I. 15 lutego 1282 r. w Nakle odbył się wiec adopcyjny między starym już księciem pomorskim Mściwojem II, a młodym księciem wielkopolskim Przemysławem II, przyszłym królem Polski, w efekcie czego Pomorze ponownie przeszło we władanie polskie. Z końcem XIII w. prawdopodobnie przez Nakło ze swoimi hufcami przechodził książę Władysław Łokietek idąc na pomoc Pomorzu broniącemu się przed najazdem księcia szczecińskiego Bogusława. Już jako król, Łokietek w Nakle najpierw był w lipcu 1324 r. rozstrzygając ważne regionalne spory, a następnie na zjeździe w czerwcu 1325 r., kiedy zawarł przymierze z książętami zachodniopomorskimi Warcisławem IV, Ottonem I i Barnimem.

Fotografia: Ppłk Władysław Anders jako dow. 1 puł. wlkp. podczas wojny
fot. archiwum
Sławomir Łaniecki



Powiatowo - Gminne Święto Ludowe
Wesoło w Śmielinie
  W sobotę, 17 maja, obchodzono w Śmielinie Powiatowo - Gminne Święto Ludowe. Na dzieci i młodzież czekała dobra zabawa i moc wrażeń. Atrakcją dnia był koncert zespołu "Ty i ja" z Norwegii. Święto połączono z Powiatowym Zjazdem Polskiego Stronnictwa Ludowego.
  Powiatowo - Gminne Święto Ludowe rozpoczęto uroczystą mszą świętą, która odbyła się na boisku przy dawnej szkole. Poprowadził ją ksiądz proboszcz z parafii pw. Bł. Czesława w Śmielinie. Gości przywitał wójt gminy Sadki, Zygmunt Gliszczyński. Przemówienie wygłosił również poseł PSL, Eugeniusz Kłopotek, który poruszył temat podatków rolnych. Zebranym gościom umilił czas występ zespołu folklorystycznego "Sadkowianie", po którym posłowie PSL udali się w uroczystym korowodzie do świetlicy wiejskiej na zebranie sprawozdawczo - wyborcze. W tym dniu organizatorzy przygotowali przede wszystkim wiele atrakcji dla dzieci i młodzieży. Na najmłodszych czekały: karuzela, dmuchany zamek, stragany z łakociami i zabawkami. Dla nieco starszych: quady, strzelnica, automaty z grami. Wszyscy biesiadnicy mieli natomiast okazję pokazać swoje umiejętności taneczne i zatańczyć na parkiecie. Dobrą zabawę zapewniała Justyna Ożóg, która przygotowała liczne konkursy. Dzieci wzięły udział w takich konkurencjach jak: rzut butem, ringiem i m.in. w skokach w workach. Dorośli natomiast zmierzyli się z przeciąganiem liny, piciem piwa na czas, kulaniem beczki oraz m.in. w wyścigu parami na taczce. Atrakcją był niewątpliwie występ norweskiego zespołu "Ty i ja". Niestety, ulewny deszcz zniechęcił uczestników do dalszej zabawy.

Fotografia: Atrakcji nie brakowało
fot. archiwum
MP



Inwestycja SM "Chrobry"
Bogatsi o pasaż
  Za kilka lat w centrum Nakła stanie nowy pasaż handlowo - mieszkaniowy. Inicjatorem tego przedsięwzięcia jest Spółdzielnia Mieszkaniowa "Chrobry" w Nakle, która opracowała koncepcję.

  Cały spektakl można było oglądać w hali widowiskowo-sportowej, która na ten jeden wyjątkowy dzień zamieniła się w wielki parkiet taneczny. Wszystko było zapięte na przysłowiowy ostatni guzik. 24 kwietnia, Rada Miejska w Nakle przyjęła miejscowy plan zagospodarowania terenu pomiędzy ulicą Gimnazjalną a Krzywoustego. Umożliwi to w dalszej kolejności zlecenie opracowania dokumentacji projektowej. - Ze względu na duże zapotrzebowanie na mieszkania ma powstać w tym miejscu pasaż handlowo - mieszkaniowy - poinformował prezes "Chrobrego", Tomasz Kielak. - O kosztach tej inwestycji będę mógł powiedzieć coś dopiero wówczas, gdy powstanie dokumentacja - dodał. Na wyższych kondygnacjach będą mieszkania, natomiast parter przeznaczono na lokale handlowo - usługowe. Przyjęty plan zagospodarowania umożliwi również Komendzie Powiatowej Policji w Nakle przeprowadzenie rozbudowy budynku "C". Obecnie posiadane zaplecze jest za małe, dlatego Wojewódzka Komenda Policji w Bydgoszczy uznała, że należy rozbudować i poprawić warunki pracy funkcjonariuszy policji. 13 maja w Urzędzie Miasta i Gminy w Nakle odbyło się spotkanie, na którym dyskutowano, jaki może być ewentualny wkład gminy odnośnie utwardzenia drogi. - Uzgodniono, iż koszt projektu drogi poniesie spółdzielnia mieszkaniowa, natomiast gmina uwzględni w przyszłych latach w swoim budżecie wydatki na realizację drogi, mimo iż właścicielem tego terenu jest spółdzielnia mieszkaniowa - poinformował zastępca burmistrza Nakła, Andrzej Krupiński.

MP



Kogo uszczęśliwia I Komunia?
Czy to już nie przesada?
  Ponad tydzień temu drugoklasiści z naszego powiatu przystąpili po raz pierwszy do sakramentu I Komunii Świętej. W tym roku w Nakle zostanie przyjętych 226 dzieci.

  Przyszli komunikanci przygotowywali się do tej jednej z najważniejszych chwil w życiu już od września, nie zdając sobie jednak sprawy, że ta wyjątkowa chwila stanowi dla ich rodziców poważny kłopot finansowy. - Szczęśliwi ci, co mają I Komunię za sobą - przyznają rodzice, którzy biorą pożyczki, aby zorganizować swojemu dziecku przyjęcie nie gorsze od innych.- Szczęśliwi ci, którzy nie zostali zaproszeni na przyjęcie - mówią goście.
   Do niezbędnych wydatków należy kupno książeczki do nabożeństwa, łańcuszka, różańca, obrazka pamiątkowego, alby, butów, świecy. Sprawdziliśmy ceny w nakielskim sklepie Krzyś, gdzie można m.in. nabyć dewocjonalie. Modlitewnik można zakupić w sklepie już od 10 złotych, świecę za 13, srebrny medalik z łańcuszkiem - do 20, a różaniec - 7 złotych. W sklepiku parafialnym przy parafii pw. św. Staszica w Nakle, ceny kształtują się podobnie. Albę można tu zakupić za 90 złotych. - Do tego trzeba dodać obrazek - 9 złotych i buty - od 50 wzwyż - wylicza jedna z matek. W sumie, gdyby chciała zakupić wszystko po średnich cenach musiałaby wydać ponad 200 złotych. - To dużo - dodaje, tym bardziej, że kolejne 50 złotych musi wydać na prezent dla księdza i kwiaty. A kamerzysta? Ta kwota nie byłaby jeszcze tak przerażająca dla rodziców przyszłego komunikanta. Prawdziwy wydatek trzeba ponieść organizując przyjęcie.
  W ostatnich latach stało się modne wyprawianie przyjęć w restauracjach czy w wynajętych salach. -Tak jest wygodniej. Po uroczystości ociera się buzię chusteczką i jedzie się do domu - mówi jeden z rodziców, który woli dołożyć do tego _interesu_ niż wyprawić przyjęcie w domu. - Trzeba by było odświeżyć trochę mieszkanie, zrobić remont, żeby zaproszeni goście nie obgadali mnie - dodaje. Mało która mama decyduje się na wyprawianie tej uroczystości w domu. - Jak to sobie wszystko przekalkuluję, ile zmarnuję czasu na przygotowanie posiłków, ile wydam pieniędzy na produkty, to już wolę dołożyć i wyprawić przyjęcie w restauracji - podsumowuje jedna z matek. Rozmawialiśmy z jednym z księży, z parafii pw. św. Stanisława w Nakle, który uważa, iż przyjęcia I-komunijne powinny być organizowane w domu, w gronie najbliższej rodziny, a nie w restauracjach. -Współczesne przyjęcia przypominają wesela - pointuje ksiądz. Jedni ograniczają liczbę gości do minimum. -Zaprosiłem tylko najbliższą rodzinę, a i tak będzie ponad 20 osób - mówi jeden z ojców. Inni poszerzają listę gości. - Mamy dużą rodzinę, jeśli kogoś pominę i nie zaproszę, to się obrażą. Wolę dołożyć i mieć święty spokój - podsumowuje jedna z matek. Ile musi dołożyć? Nie mało. W nakielskich restauracjach ceny kształtują się na poziomie od 80 do 103 złotych od osoby. Wszystko zależy od menu i od posiłków. - W naszej restauracji przyjęcia I-komunijne organizowane są od 20 osób wzwyż - mówi Krystyna Balcer, właścicielka restauracji Retro w Nakle. - Nasze menu jest bardzo urozmaicone i goście mogą najeść się do syta - mówi Elżbieta Nowakowska, która organizuje przyjęcia na sali w Polamie w Nakle i kasuje 100 złotych od osoby. Żeby jednak wyprawić dziecku przyjęcie w restauracji, trzeba o tym pomyśleć przynajmniej rok wcześniej. - Przyjmuję już zapisy na 2011 rok - dodaje Elżbieta Nowakowska. Oprócz wygody jest jeszcze jedno. Każdy niemalże chce, aby uroczystość I-komunijna swojego dziecka wypadła jak najbardziej okazale, aby mogło powiedzieć w szkole - Rodzice wyprawili mi przyjęcie w lokalu. - To kompletne wariactwo, któremu niestety ulegają rodzice - mówi jeden z księży. Niestety zapomina się, że przeżycie duchowe jest w tym dniu najważniejsze. Nie pamiętają o tym nawet sami komunikanci, którzy w trakcie uroczystej mszy dyskutują, co kto dostał - dodaje jeden z duchownych. Przeżycie duchowe? Niby jest to oczywiste, jednak rozmawiając z pracownikami sklepów z komputerami, rowerami czy sprzętem elektronicznym zauważa się, że pęd do kupna atrakcyjnych, ekskluzywnych prezentów z roku na rok staje się coraz większy. - Niegdyś rodzice chrzestni zadowalali się rowerem. Obecnie rowery nadal się kupuje, ale nie jest to już tak oryginalny podarunek jak kiedyś. - W tym roku na przyjęcie kupiono takiego laptopa, że zastanawiałem się, po co 9-latkowi tak profesjonalny sprzęt, za takie pieniądze - powiedział nam właściciel jednego z nakielskich sklepów. W maju, właśnie ze względu na przyjęcia I-komunijne koniunktura jest wyższa niż w innych miesiącach. W tym miesiącu świetnie sprzedają się także dobre modele telefonów komórkowych czy aparatów cyfrowych. Przyjęcia I-komunijne wiążą się z szeregiem kampanii reklamowych. Sklepy przygotowują specjalne oferty dla tych, którzy zostali zaproszeni na przyjęcie i muszą sprostać oczekiwaniom komunikanta. W jednej z gazetek reklamowych czytamy w nagłówku - Świetna komunia i propozycja kupna zestawu multimedialnego za jedyne 1699 złotych w 30 ratach po 56,60 złotych. Część gości rezygnuje z zakupu prezentu. Boją się, że nie spodoba się on dziecku lub, że ma ono już taką rzecz. Wkładają więc w pamiątkę pieniądze. I znowu pojawia się pytanie, ile się w tym roku daje? Czasy kiedy do pamiątkowej karty wkładało się 100 złotych już dawno poszły w niepamięć. - Jestem ojcem chrzestnym bratanka i już dawno zapadła decyzja, że razem z matką chrzestną składamy się po 800 złotych na kupno laptopa - mówi jeden z mieszkańców Nakła. Słyszy się obecnie zdania, iż nie chętnie godzimy się na to, aby trzymać dziecko do chrztu, bo to wiąże się z pasmem dużych wydatków w przyszłości.

   Okazuje się więc, że z I-komunijnym przyjęciem mają problem nie tylko rodzice, ale i zaproszeni goście. A są sytuacje, że w maju trzeba odwiedzić dwoje, a nawet i troje komunikantów. Ludzie biorą pożyczki, aby sprostać oczekiwaniom, tak jak rodzice zapożyczają się, by wynająć lokal. Kogo więc I Komunia Święta cieszy? Okazuje się, że tylko komunikanta, który żyje w nieświadomości, jakie koszty pociąga za sobą ten ważny dzień.
MP



Konopie zamaskowane gałęziami
Wpadli w policyjne sidła
  Wymyślny sposób na nielegalną uprawę konopi zastosowano na łące między Łodzią, a Anielinami w gminie Sadki. Te rośliny ukryto pod folią, w 122 doniczkach, dodatkowo zamaskowano gałęziami.

  We wtorek, 13 maja, wieczorem nakielscy policjanci zatrzymali dwie osoby podejrzane o nielegalną uprawę konopi, z których można wytwarzać narkotyki. Zatrzymani to 31-letnia kobieta i 26-letni mężczyzna. Wpadli w policyjne sidła w trakcie pielęgnacji konopi na łące. - Na pole przyjechali krótko przed godziną 20.00, samochodem należącym do sprawcy " poinformowała oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Nakle asp. Monika Kachel-Wiśniewska. - W odległości około 300 metrów od drogi mieli ukryte pod folią, zamaskowane gałęziami, 122 doniczki z sadzonkami konopi. Przyjechali je podlać. Obydwoje zostali zatrzymani w policyjnym areszcie do dyspozycji prokuratora. Wobec mężczyzny prokurator zastosował dozór policyjny, a wobec kobiety " poręczenie majątkowe " dodała. Nadmieńmy, że za uprawę konopi, wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Fotografia: Tak prezentują się konopie
fot. KPP w Nakle
RE



Problemy na os. Kazimierz Wielkiego
Dlaczego nas pominięto?
  Mieszkańcy bloku nr 18, który mieści się na osiedlu Kazimierza Wielkiego w Nakle zastanawiają się, dlaczego pominięto ich blok i rozpoczęto prace termoizolacyjne budynku nr 20. Nie kryją swojego oburzenia i podejrzewają, że o kolejności zadecydował interes własny prezesa spółdzielni mieszkaniowej.

  - Nasz blok również wymaga prac termoizolacyjnych, a mimo to pominięto nas. Mamy zawilgocone mieszkania " skarży się jeden z mieszkańców budynku nr 18. Lokatorzy podejrzewają, że o wyborze bloku zadecydował fakt, że mieszkają w nim osoby związane bezpośrednio ze Spółdzielnią Mieszkaniową "Chrobry" w Nakle. " O kolejności ocieplania bloków decydują zgłoszenia mieszkańców o zawilgoceniu, przymarzaniu czy np. o pojawieniu się grzyba. Wówczas sporządzamy dokumentację fotograficzną i podejmujemy stosowne decyzje " poinformował prezes spółdzielni "Chrobry", Tomasz Kielak. " Najwięcej monitów otrzymaliśmy właśnie od mieszkańców bloku nr 20 i dlatego tam postanowiliśmy rozpocząć prace termoizolacyjne " dodał prezes. Zdementował on informację, jakoby o kolejności miał decydować fakt, że w budynku nr 20 mieszkają: pracownik i członek zarządu SM. " Bardziej zależałoby mi, żeby przypodobać się Radzie Nadzorczej, która mnie wybrała, ustala mi pensję i może odwołać ze stanowiska. Gdybym chciał się faktycznie przypodobać, to musiałbym rozpocząć prace właśnie w bloku nr 18, bo mieszkają tam dwaj członkowie Rady Nadzorczej - stwierdził Kielak. Prezes poinformował, że prace termoizolacyjne w bloku nr 18 zostaną rozpoczęte jeszcze w tym roku, pod koniec lata. " Nie mamy jeszcze pozwolenia od starostwa na podjęcie prac. Póki co rozpoczniemy je na osiedlu Chrobrego i Łokietka, gdzie jest już zgoda " poinformował Tomasz Kielak.

Fotografia: Prace termoizolacyjne w bloku nr 20
fot. MP
ZJ



Powiatowy Zjazd w Śmielinie
Nowy prezes PSL
  W sobotę, 17 maja, w Śmielinie odbył się Powiatowy Zjazd Polskiego Stronnictwa Ludowego. Łączył się on z Powiatowo " Gminnym Świętem Ludowym obchodzonym tego dnia we wsi.

  Zjazd rozpoczęto uroczystym odśpiewaniem hymnu. Przewodniczącą Prezydium Zjazdu została Barbara Gajewska. Sprawozdanie z działalności Zarządu Powiatowego zdał ustępujący prezes powiatowy PSL w powiecie nakielskim, Tomasz Szczepaniak. Mówił o sukcesach i dobrej pozycji PSL. Podkreślił sukces Silvany Oczkowskiej, która w wyniku ostatnich wyborów do parlamentu uzyskała mandat radnej wojewódzkiej i szefuje jednej z najważniejszych komisji w radzie sejmiku wojewódzkiego. Podziękował również wszystkim członkom za 4-letnią współpracę. Szczególne podziękowania otrzymały 4 osoby: Anna Borkowska, Waldemar Kaczmarek, Tomasz Krakowski oraz Ryszard Bagnerowski. Sprawozdanie z działalności przedstawił przewodniczący powiatowej Komisji Rewizyjnej. Od 2003 r. do dnia dzisiejszego Zarząd Powiatowy PSL w Nakle odbył 14 zebrań protokółowanych. Komisja Rewizyjna uznała, że było to mało spotkań i mogło ich być więcej. Wicestarosta nakielski, Tomasz Miłowski złożył na ręce ustępującego prezesa powiatowego, Tomasza Szczepaniaka życzenia całemu zarządowi i pogratulował udzielonego absolutorium. W trakcie spotkania głos zabrał prezes wojewódzki PSL, Eugeniusz Kłopotek. Poinformował, że zjazd wojewódzki odbędzie się 5 lipca w Kowalewie Pomorskim. - Prezydium podjęło uchwałę, że w przyszłym roku wojewódzkie obchody święta ludowego będą wkomponowane w kampanię wyborczą do parlamentu europejskiego w maju i odbędą się w nakielskim amfiteatrze " poinformował Kłopotek. Na zakończenie wręczył odznaczenia. Złote koniczynki otrzymali: Gwidon Bembnista, Wacław Mroczkowski, Czesław Wentzel. Najwyższe odznaczenie " medal za zasługi dla ruchu ludowego im. Wincentego Witosa, naczelny komitet wykonawczy PSL postanowił wręczyć Małgorzacie Dybalskiej. Nowym prezesem powiatowym PSL w powiecie nakielskim został Tomasz Miłowski. Jego kontrkandydatem był Henryk Pawlus. W zarządzie znalazło się 17 osób: prezesi organizacji gminnych " Tomasz Szczepaniak, Tomasz Wachowiak, Antoni Domek, Krzysztof Łukaszewicz, Henryk Kimber, radni powiatowi " Ryszard Bagnerowski, Piotr Rusin, Jan Kominiak, pozostałe osoby wybrane na zjeździe " Barbara Gajewska, Anna Borkowska, Eugeniusz Behrendt, Jan Wilczyński, Małgorzata Dybalska, Jarosław Warmke, Radosław Mrugowski, Adam Krasicki. Na zjeździe podjęto wnioski m.in. aby aktywnie działać na rzecz PSL, pozyskać nowych członków i odmłodzić organizację. Na zakończenie głos zabrał nowo wybrany prezes.

Fotografia: Uroczysty przemarsz delegatów PSL do świetlicy w Śmielinie
fot. MP
MP



Szkoły i koła im. Powstańców Wielkopolskich
Zjazd w Rynarzewie
  Już po raz czwarty odbył się Zjazd Szkół i Kół Im. Powstańców Wielkopolskich z Kujaw i Pomorza. W tym roku impreza odbyła się w Rynarzewie, gdzie dyrektorka miejscowego zespołu szkół Lidia Nowak zapewniła wiele atrakcji.

  W zjeździe wzięło udział 10 szkół: SP z Brzozy, SP z Pakości, SP ze Żnina, SP z Rynarzewa, SP z Kruszwicy, ZS z Szubina, Gimnazjum z Bydgoszczy, Gimnazjum z Janowca, Gimnazjum z Kcyni. - Z dobrym przyjacielem warto iść nawet w głębiny morskie - tym przysłowiem koreańskim Lidia Nowak rozpoczęła tę uroczystość. - Wszyscy tu przybyli, bo łączy ich wspólna historia, historia Powstania Wielkopolskiego - dodała. Organizatorami byli: Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919 w Rynarzewie i Zespół Szkół w Rynarzewie. Atrakcji było co niemiara. Spotkanie inauguracyjne pt. "Gościnnie u przyjaciół" rozpoczęło się w sali gimnastycznej. Młodzież z tej szkoły przygotowała scenkę rodzajową, w której mówili gwarą pałucką. Po występach impreza przeniosła się na boisko szkolne. Tam było można oglądać prezentację jazdy konnej KKŻIP 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich im. gen. Gustawa Orlicz-Dreszela. Zainteresowanie był ogromne. Szczególnie u najmłodszych. Dla głodnych i spragnionych był mini jarmark rynarzewski, na którym znalazło się wiele smakołyków. I w końcu to na co wszyscy czekali: pokaz strzelania w wykonaniu Bractwa Kurkowego z Szubina. Wybuch z armaty przebił wszystko... ten dzień zakończył się wspólnym ogniskiem. Drugi dzień rozpoczął się dla uczestników zjazdu bardzo pracowicie. Zostały utworzone cztery panele tematyczne, do których przydzielono po jednym uczestniku. Panel artystyczny prowadzony przez Marię Rakowską - Molędę i Annę Szabelę malował obrazy związane z tematyką powstańczą. Główny temat to "Bitwa szalała do wieczora". Panel muzyczno-taneczny przygotowały Magdalena Itrich i Małgorzata Skuza. Tu właśnie młodzież miała specjalne zadanie. Każda ze szkół musiała przygotować przyśpiewkę o swojej szkole. Podczas tych dwóch dni wśród tłumów ukrywali się reporterzy. To był kolejny panel prowadzony przez Mirosława Traczyka. Pod koniec zjazdu została pokazana praca małych reporterów. Nauczyciele również mieli zadanie, które polegało na przedstawieniu myśli przewodniej tego zjazdu. Na zakończenie każda szkoła otrzymała "skrzynię skarbu".

Fotografia: Scenka rodzajowa, podczas której młodzież mówiła gwarą pałucką
fot. BW
BW